Anioł Stróż

October 2, 2015 5:00 am

Angele Dei, qui custos es mei, me, tibi commissum pietate superna, illumina, custodi, rege et guberna. Amen.

Aniele Boży, Stróżu mój, Tobie zostałem powierzony przez miłosierdzie Pańskie; oświecaj mnie, strzeż, wspomagaj i prowadź. Amen.

Każdy ma własnego Anioła Stróża. Wspominam go w pacierzu specjalną modlitwą, ale czy mam z nim kontakt, dobry kontakt? Kiedyś słyszałem, że VIP – król, prezydent, premier – każdemu wydaje polecenia, każdym “rządzi”, oprócz jednej osoby – szefa własnej ochrony, któremu to we wszystkim się podporządkowuje (w każdym razie powinien). Takim “szefem ochrony” jest dla mnie niewątpliwie mój Anioł Stróż. Dlatego zastanawiam się nad jakością kontaktu z nim. Czy słucham jego podpowiedzi, czy potrafię je zauważyć pośród natłoku wrażeń i myśli? Czy pamiętam o nim nie tylko w trudnościach, ale i wtedy, gdy dobrze mi się wiedzie? Czy umiem mu dziękować, okazać wdzięczność? Ks. Jarosław mówił kiedyś, by modlić się także do Anioła Stróża swego Współmałżonka – a także do Aniołów Stróżów tych osób, które spotyka się na drogach swego życia. Nie zawsze mi się to udaje, nie zawsze o tym pamiętam, ale w naprawdę trudnej sytuacji – nigdy się nie zawiodłem. Mówi o tym Pan Jezus w zakończeniu dzisiejszej Ewangelii: “Pamiętajcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo mówię wam, że ich aniołowie niebiescy są ciągle przed obliczem Boga, który jest w niebie” (Mt 18, 10).

W Łomiankach w ten weekend odbywają się dwa programy: DWÓJKA oraz kurs dla narzeczonych Gaudium et Spes. Aniołom Stróżom i modlitwie PT Czytelników je polecam…

Andrzej O.

 

 

 

św. Teresy od Dzieciątka Jezus

October 1, 2015 5:00 am

Trudno nie podziwiać całym sercem tej bardzo skromnej, ukrytej w karmelitańskim klasztorze zakonnicy. Pokochałam ją dawno temu, gdy jako nastolatka na jednej z wakacyjnych wypraw zakupiłam gdzieś i przeczytałam jednym tchem jej „Dzieje duszy”. Od tamtej chwili mam nieodparte wrażenie, że stale mi towarzyszy. Za szczególną łaskę uważam mieszkanie niedaleko jej rybnickiego sanktuarium i możliwość częstych odwiedzin tego pięknego miejsca.

Rok temu okazało się, że konieczna jest operacja mojego kontuzjowanego kolana. Jej termin został wyznaczony na 1 X. Było to dla mnie wielkim pocieszeniem i znakiem, że św. Tereska czuwa i nie zostawia w biedzie swoich przyjaciół. Jej obecność i wsparcie w codziennym życiu są dla mnie bardzo namacalne.

Wiele się uczę czytając jej pisma i książki poświęcone jej osobie. Wydaje mi się być świetną przewodniczką również na drodze związanej z naszymi Programami. Jej niezwykły realizm, pasja przyjmowania rzeczywistości, wewnętrzna równowaga (niezależna od okoliczności życia), spokój, cierpliwość, pokora, łagodność, a jednocześnie bezpośredniość i szczerość, umiejętność kochania (zwłaszcza tych do kochania trudnych), bezinteresowność w darze z siebie… (można by jeszcze dłuuuuugo wyliczać) po prostu zachwycają. Ale najbardziej chyba podziwiam w niej to, z jak genialnym wyczuciem psychologicznym potrafiła wypracowywać strategie radzenia sobie z trudną rzeczywistością życia we wspólnocie*. Była osobą o niezwykłej wewnętrznej wolności.Umiała dobrze sobie radzić z wielkim cierpieniem fizycznym i psychicznym.

Święta Tereso, módl się za nami! Opiekuj się nami w naszych zmaganiach, by coraz dojrzalej i piękniej kochać.

Basia

*Jak trudna była to rzeczywistość, uświadomiłam sobie w pełni dopiero po niedawnym przeczytaniu książki „Miłość, która trzyma nas przy zdrowych zmysłach” Marca Foley`a OCD

O wspomnianych strategiach pisze L.J. Gonzalez OCD w książce „Psychologia św. Teresy z Lisieux, Doktora Kościoła. Strategia rozwoju dla każdego.”

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers