A na koniec dnia…

September 14, 2012 5:00 am

… spotykamy się w ciszy adoracji Najświętszego Sakramentu. Cały dzień siedzenia w szczegółach tak istotnych, ale też i tak dokładnie omawianych (czasem aż do milimetrów), że się w głowie kręci, wymaga spotkania z Panem Życia. Spotkanie w milczeniu pozwala kontemplować tajemnicę życia z właściwej perspektywy.

Jak miło musi być Panu Jezusowi patrzeć na lekarzy i uczących się instruktorów Modelu Creightona, trwających na spotkaniu z Nim. I nie wiadomo, czy tu się nie zaczynają te wszystkie późniejsze ich sukcesy.

Jutro czeka ich ostatni egzamin. Potem będzie 4 miesięcy praktyk, by w lutym spotkać się ponownie i pójść dalej z wiedzą.

Dalej więc ich wspierajmy.

xj

Tags: ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers