Abraham Lincoln,

July 28, 2012 8:45 am

 

mój (od dziś) znajomy, mógł mi poświęcić trochę czasu w swoim przydomowym ogródku, więc rozmawialiśmy z nim i jego żoną o roli wiary i jego osobistej drodze do Boga. (Trochę mi w tym pomogła sutanna, bo zdecydowanie zwróciła uwagę żony Prezydenta, a przez to i jego, co ułatwiło rozmowę).

Potem już trochę czas nas gonił i trzeba było się pożegnać, i to  nie tylko ze mną, ale i z całą rzeszą, która przyszła, żeby posłuchać ostatniego przemówienia przed rozstaniem się z domem i wyjazdem do Waszyngtonu. Cała grupa przeszła na Kapitol, ale ja już nie mogłem, bo goniły mnie inne obowiązki.

Pozostawiłem więc dom Abrahama Lincolna, najbliższe ulice i domy (w takim samym stanie, jak były za jego życia) miasta, w którym spędził 25 lat swojego życia i gdzie pochował jednego ze swoich synów. (Mała podpowiedź – stolica Stanu Illinois).

Muszę przyznać, że Prezydent zaimponował mi wiedzą o sobie samym. 😉 A samo spotkanie i otoczenie pozwoliło mi przenieść się w tamte czasu. Okazuje się, że do tematu MUZEUM BARDZO WAŻNEJ OSOBY można podejść bardzo niekonwencjonalnie.

z pozdrowieniami także od Prezydenta
Fr. Jay 

 

Tags: , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers