barwy rodzicielstwa

April 8, 2013 4:57 am

“Jak my byśmy chcieli być w państwa sytuacji” – usłyszałem kiedyś od pary, która bardzo pragnie poczęcia dziecka, lecz nie może się tej chwili doczekać. W luźnej rozmowie opisywałem im codzienność naszej rodziny z czwórką dzieci, w oczekiwaniu na niedaleki poród kolejnego dziecka. Bynajmniej opis nie tonął w samych tylko superlatywach.

Inna, bardzo młoda kobieta powiedziała mi z kolei, że jej w zupełności jedno dziecko wystarcza. Dość ma dzieci w miejscu pracy. „Jestem bardzo za, ale nie czuję się jeszcze gotowa, dość dojrzała” – usłyszałem od innej młodej mężatki. „Nie oszukujmy się, człowiek się po prostu boi. Gdyby mi Bóg pomógł, to bym się bardzo cieszyła, ale sama nie potrafię się na to zdobyć” – to zdanie wyrażone przy okazji gratulacji niedawnych narodzin naszego synka . Do pełni obrazu należałoby tu dodać jako przykład całkiem przeciwległego bieguna opinię kobiety, którą opisałem tutaj.

Tak bardzo różne są postawy wobec rodzicielstwa. Wynikają z tak wielu rozmaitych czynników. Pisałem kiedyś o kolorach i barwach naszego życia. Też są bardzo różne. Jednak, i tego jestem pewien, życie zawsze jest darem składanym w nasze ręce. Uzurpowanie sobie prawa do całkowitego rozporządzania nim jest błędem. I to jest dla mnie kolor podstawowy.

Michał

Tags:

Categorised in: Michał

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers