Bez Ciebie nie idę

August 28, 2016 5:00 am

Przypomniała mi się ostatnio reklama z Euro 2012. Konkretnie ta, gdzie mały chłopczyk, z którymi piłkarze wchodzą na murawę zagapił się i nie wyszedł ze swoimi kolegami prowadzonymi przez piłkarzy. Kiedy myśli, że został sam podchodzi do niego Kuba Błaszczykowski, wyciąga rękę i mówi „Bez Ciebie nie idę”.

Ten krótki klip doskonale odzwierciedla moim zdaniem powołanie małżeńskie – podczas rekolekcji w Wisełce słyszeliśmy, że na drodze do świętości mąż i żona idą razem – po prostu parami do nieba. Nie może być tak, że jedno wybiega na tej drodze do przodu i nie ogląda się za siebie. A co, jeśli na końcu tej ścieżki św. Piotr, zanim nam bramę otworzy, zapyta „A gdzie Twój mąż? Bez niego nie wejdziesz”.

Tak chyba trzeba patrzeć na swoje małżeńskie powołanie: podwójnie. W końcu mąż i żona, którzy „już nie są dwoje, lecz jedno” (Mt 19, 6), ślubują sobie nawzajem, że się nie opuszczą aż do śmierci – nie słyszałem, żeby podobne ślubowania były wymagane w jakiś (normalnych oczywiście) wspólnotach, fundacjach czy stowarzyszeniach.

Łukasz Czechyra

Tags:

Categorised in: Łukasz Czechyra

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers