błogosławieństwo dla każdego

August 4, 2013 5:00 am

Rekolekcje w nadmorskim kurorcie mają zupełnie inny charakter niż w ciszy Domu Św. Rodziny w Wisełce.

Chociażby dlatego, że nie mamy do dyspozycji własnej kaplicy, a korzystamy z otwartych drzwi kościoła w Trzęsaczu. Na “nasze” Msze Św i adoracje przychodzą więc również “przypadkowi” ludzie. Ci, pojedynczy są raczej “bezszelestni” – nie chcą przeszkadzać, ale chcą zaczerpnąć łask. Ale było i tak, gdy podczas jednej adoracji do kościoła weszła kolonia z zamiarem zwiedzania. I w jednej chwili kilkadziesiąt osób podeszło do ołtarza, przesłaniając widok monstrancji, w której wystawiony był Pan Jezus.

Ponieważ grupa mało była zainteresowana Najświętszym Sakramentem, a jedynie ołtarzem, który nota bene jest bardzo interesujący, jej zachowanie pozbawione było szczególnego szacunku i czci do Jezusa ukrytego w białej Hostii.

Pomyślałam sobie wówczas, że to wcale nie jest takie oczywiste, że przychodząc na adorację i będąc tak blisko Pana ma się tę okazję Go zobaczyć. Że nawet wtedy, gdy przeznaczę na to spotkanie z Nim czas, to ludzie mogą mi Go zasłonić. Ale to też wcale nie muszą być ludzie, a wystarczy sama gonitwa własnych myśli.

Grupa kolonijna szybko wyszła z kościoła. Niektóre osoby pokłoniły się Jezusowi. I w tym momencie rozradowałam się, bo sobie zdałam sprawę, że przecież ta wycieczka mogłaby przyjść w innym momencie, ale przyszli właśnie teraz, właśnie wtedy, gdy Pan Jezus tak po prostu był sobie z nami.

I na nich też spłynęło Jego błogosławieństwo, chociaż wcale się tego nie spodziewali.

Z pozdrowieniami z Trzęsacza,

Dorota

Tags: ,

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers