bo jesteś

June 4, 2015 5:00 am

Nasz najmłodszy syn, Paweł, który niebawem skończy 4 miesiące, patrzy na mnie zawsze badawczo. Rano, zanim się przywitamy, a także często w czasie karmienia, jakby sprawdzał, czy jestem i czy ja to ja. I wtedy się uśmiecham, a on w odpowiedzi cały też staje się uśmiechem. Jak gdyby na ten moment tak bardzo czekał. Jakby jego wzrok pytał: czy wszystko w porządku? I mój uśmiech potwierdzał, że jest kochany.

Wymyśliłam sobie nie tak całkiem dawno patent taki, żeby każde z dzieci witać uśmiechem, ilekroć przychodzą z czymkolwiek. Im bardziej chmurne myśli chodzą mi po głowie. Żeby nie kojarzyły mojej chmurnej twarzy z ich osobą i przez pomyłkę nie przyszło im do głowy, że coś z nimi nie tak. Bo uśmiech na czyjś widok oznacza najbardziej spontaniczne “dobrze, że jesteś”. Nawet jeśli dla mnie nie końca w porę, bo muszę od czegoś innego się oderwać. Uśmiech oznacza: “cieszę się, że Cię widzę”.

Dziś Boże Ciało i pewnie Czytelnik się zastanawia, czy matka Polka nie zauważyła tego, wpis popełniając na temat zupełnie codzienny. Ale właśnie o tym chciałam. Że On, niesiony dzisiaj w monstrancji, wita Ciebie najgłębiej przeżywaną radością z tego, że jesteś. Najpełniejszą akceptacją i pragnieniem dobra dla Ciebie. Tęsknotą za spotkaniem, na które zawsze ma czas. Uśmiechem, że dobrze być blisko. Jak najbliżej.

M

 

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers