bucik

July 22, 2013 5:00 am

Ustka. Modlitwa wieczorna w naszym prowizorycznym zakwaterowaniu. Pytam dzieci, o co chciałyby się pomodlić. Córka, zwana Skakanką (10 lat): “Święty Antoni, proszę Cię, żeby znalazł się bucik mojej laleczki”.

Laleczka to długo wyczekiwany i wywiercony w brzuchu prezent, dziś przyniesiony przez dziadka. I od razu na ośrodku wczasowym gdzieś w trawie zginął bucik. Wielkości pół centymetra. Skakanka jest w otchłani rozpaczy, by użyć słów Ani z Zielonego Wzgórza.

Pytam synka, zwanego Grzybkiem (7 lat), a o co Ty byś chciał poprosić? “Ja proszę, żeby Ani bucik się znalazł”. Tu głos więźnie mu w gardle, z oczu spływają łzy. “Synku, dlaczego płaczesz?” “Bo ja jej współczuję”.

Rodzic w nas ma tyle odpowiedzi na cierpienie innych. Żeby sobie jakoś z nim poradzić. “Sami sobie napytali biedy, gdyby uważali bardziej, co za brak rozsądku, co za naiwność, wiedziałem, że tak będzie.” I dobre rady, “weź się w garść, nie ma nad czym płakać, przesadzasz. To tylko ‘bucik’. ”

Błogosławieni, którzy współczują zgubionych bucików. Dotyka nas przez nich nieskończenie przychylna Boża miłość.

PS. Bucik znalazł się w trawie na drugi dzień rano.

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers