co musisz zrobić sama

August 15, 2012 6:00 am

Czytuję blogi kobiet, młodych matek, które w pozytywnych barwach piszą tylko w czasie przeszłym. Kiedyś dużo czytałam. Kiedyś rysowałam. Kiedyś byłam ekspertem. Teraz nudzę się w piaskownicy. Teraz tylko “Mamo, chodź!”, a ze strony męża – “przynieś, podaj, pozamiataj.” Choć często jest odwrotnie: nie pozmiatałeś, albo: patrz, gdzie łazisz w butach, bo świeżo pozamiatane.

Świat się kurczy do obejścia, a w nim Ty wszystko dajesz dziecku. W zamian – oczekujesz wszystkiego od męża.

W bajkach na dobranoc zjawia się wówczas Książę Z Bajki. I ratuje. Oczekujemy, że mąż się w tę rolę sprawnie wcieli. A przecież tylko jeden doskonały mężczyzna chodził po tej ziemi, ale nigdy nie miał żony.*

Pomysły, jak uniknąć pułapki oczekiwania ratunku z zewnątrz, nie zmieszczą się w jednym zdaniu, zwłaszcza że nieustannie poszukuję ich sama. Ale warto chronić własny świat, którego nie odbierze Ci zaborczość dzieci (tym złodziejem bywa częściej własny perfekcjonizm). Warto zrobić sobie choćby pół dnia wolnego, zamienić miotłę na książkę.

Zanim same zamienimy się w jędze i na tej miotle odlecimy. 😉

Małgosia

*Gary L. Thomas Cenniejsza niż perły

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers