co powiesz?

May 16, 2015 5:00 am

Niby takie nic, słowa, a przecież przez nie stał się świat. Podobnie jak co dzień my słowami stwarzamy całe światy. Komentarz do rzeczywistości zaczarowuje ją w to, co o niej mówimy. “Wszystko stracone” albo “wszystko przed nami”. Jednym słowem można zepsuć atmosferę domu na pół dnia i podobnie jednym słowem można wprawić wszystkich w dobry nastrój. “Jak ślicznie wyglądasz” albo “jaki tu bałagan”.

Jeszcze poważniej się sprawy mają ze stwarzaniem człowieka. “Nic nie potrafisz” albo “znowu dałeś radę”. Skutki pierwszego to przykrość, którą tak trudno samemu unieść, że trzeba ją podać dalej. Teściowa synowi, mąż żonie, żona córce, córka bratu, brat koledze, kolega kotu. Od jednego “nic nie potrafisz” – powstaje broń masowego rażenia.

Potrzebujemy dobrych słów jak mało czego. Czasem w małżeństwie i rodzinie stągwie na dobre słowa są tak puste, że aż zaczynają się rozsychać. Łatwo poznać na ulicy człowieka usychającego z pragnienia; we własnej rodzinie zauważyć go bywa trudniej. A tak wiele dobrego można słowem zdziałać. Od dobrych słów rozkwitają ludzie jak dobrze zroszone kwiaty.

Podobnie jak w Kanie na weselu, Matka Boża zagląda z troską w te stągwie. Dlatego możemy polecać jej nasze rodziny, ale także Jej szczególnej opiece oddawać pary na kolejnym JA+TY=MY w Meksyku. Znowu znaleźli się ci, co przynieśli naczynia, nalali wodę. Wszystko gotowe. Będzie się działo.

M

Tags: , , , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers