czas ciszy

April 19, 2014 8:00 am

Jeszcze wczoraj narzekając na bliskich wybrałam Barabasza. Jeszcze wczoraj z tłumem krzyczałam: “Ukrzyżuj!” Mimo że widziałam wyraz twarzy Jezusa, z bólu zamykającego oczy, gdy upadał pod krzyżem, to jeszcze wczoraj swoją złośliwością do najbliższych napoiłam Go na krzyżu octem.

Ale gdy ujrzałam Maryję, na której ręce złożono bezwładne ciało Syna, serce mi pękło!

A teraz… A teraz cisza. Taka że aż boli.
Bo rzeczywiście “wykonało się”.

Teraz jest ból i żal. Czas żałoby. Bardzo potrzebny.
Lecz tli się we mnie iskierka. Żarzy knot nadziei.
Przecież to mój Bóg i Pan!
On zwyciężył śmierć!

Wiem o tym.

Dorota

Tags: ,

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers