czekanie

May 22, 2012 7:00 am

Nie obawiam się Twojej biedy. Nie boję się, że gdy się do Mnie zbliżysz, biel Moich szat się zbruka Twoimi ranami. Nie szukam przecież zdrowych i doskonałych. Biorę Cię w ramiona, ostrożnie, by nie urazić bolących miejsc. By je przemienić. By uczynić je miejscem spotkania ze Mną, a potem z innymi. Byś jaśniał miłością jak Ja.

I nie zrażają mnie Twoje puste ręce. Im bardziej są puste, tym bardziej Ja mogę je napełniać. Przyjdź do Mnie i nadstaw dłonie.

Czekam na Ciebie.

Jezus

Tags:

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers