dobrze zainwestować

December 12, 2016 4:38 am

Odsłona Matki Bożej, która dopiero na dobre dotarła do mojego serca i sprawiła, że przestałam się Jej obawiać, to właśnie ta z Guadalupe, którą dziś wspominamy w liturgii. Z całą pewnością zbiegło się to z dotarciem Programów do Meksyku; wcześniej, wstyd powiedzieć, nic o niej nie słyszałam. Indiańskiej urody i w indiańskim stroju, więc jako ta, która chce być blisko i zrozumiana przez ludzi, do których przychodzi, przynosi orędzie bezwarunkowej miłości. Tak bezwarunkowej, jak miłość do niesionego pod sercem Dzieciątka, którego obecność symbolizuje czarna przepaska,  jaką w tamtym czasie w Meksyku zakładały kobiety oczekujące narodzin dziecka. Szybko stała się najbardziej troskliwą patronką mojego macierzyństwa.

W Adwencie Jej czekanie wybrzmiewa jakoś szczególnie. I choć Pan Jezus mógł przyjść na świat jako od razu dorosły człowiek, wybrał drogę, która potrzebuje mnóstwa czasu, by nawiązała się najbliższa relacja. Dziewięć miesięcy słuchania bicia serca Mamy, poznawania siebie nawzajem, czekania, a potem 30 lat spędzonych z Nią i świętym Józefem w domu. Bez fajerwerków, bez cudownego rozmnażania chleba na śniadanie, bez kazań. Jakiż szmat czasu oddał na budowanie relacji w domu. Jakaż to inwestycja w dom z dostępnych tylko 33 lat krótkiego życia i nieograniczonych perspektyw działania.

Potrzebujemy go bardzo. Czasu. Nie oddawajmy go zbyt łatwo kolejnemu etatowi, telewizji i urządzeniom elektronicznym, zakupom i świątecznym porządkom. W Adwencie jeszcze bardziej niech go bronią rytuały – nie spontan spotkania się z najbliższymi dopiero wtedy, gdy znajdzie się wena (jak wyjście z żoną do kawiarni 25 lat po ślubie czy zapytanie syna “co słychać” w jego 18. urodziny). Niech czas na budowanie bliskości znajdzie się dzisiaj. Z niego rodzą się więzi, które przeniosą nas przez życie.

Małgorzata Rybak

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers