doładować akumulatory

June 2, 2012 8:15 am

” A wy (…) utrzymajcie się w miłości Boga, (…) Dla chwiejących się miejcie litość, innych ratujcie, wyrywając z ognia, dla jeszcze innych miejcie litość z bojaźnią (…)” (Jud 1,21-23)

Wspaniałe są te momenty, gdy podbudowani, z tak zwanymi “doładowanymi akumulatorami” wracamy z rodzinnych rekolekcji, gdzie doświadczyliśmy właśnie prawdziwej obecności Boga, ogromu serdeczności od innych. Gdzie wszyscy byli dla siebie mili, uprzejmi, otwarci. Potem tęsknimy za minionymi chwilami, żałując, że ta sielanka już się skończyła. Z czasem, w natłoku codzienności, tracimy też zdolność do bycia uprzejmym dla innych, gdyż wokół tyle agresji, że wręcz pojawia się wewnętrzny opór i bunt, dlaczego to ja akurat powinnam ustąpić, odpuścić, zrezygnować. Odebrany zostaje nam pokój.

Rodzi się więc pytanie, co zrobić, żeby “utrzymać się w miłości Boga”?

Wracamy więc wspomnieniami do tych minionych chwil, ale pamięć zawodna jest, albo zbyt szybko ulega zaśmieceniu. Czasami pomagają zdjęcia, spotkania ze znajomymi, którzy podobnie doświadczają obecność Boga, niektórzy wracają do materiałów z rekolekcji i to też bardzo pomaga.

I jest jeszcze jeden sposób. Ciągłe szukanie takich podobnych momentów w ciągu każdego dnia do tych, które nas tak umacniały, podbudowały. Tych maleńkich zdarzeń dnia codziennego, gdy w serdecznym słowie męża, uścisku przedszkolaka czy w pohamowanej kłótni z nastolatkiem dostrzegamy uśmiech Boga, bo On jest przecież w drugim człowieku. Warto te chwile sobie zapamiętać.

Na przykład na blogu 😉

Dosia

Tags: , ,

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers