Drodzy

June 15, 2014 5:00 am

“O, jak droga mi jest dusza Twoja. Zapisałem cię na rękach swoich. I wyryłaś się głęboką raną w sercu Moim” (Dzienniczek św. Faustyny, 1485)

W dawnych czasach korespondencji papierowej pisaliśmy w nagłówku “Drogi” i “Droga”. Czasem i znaczenie tych słów było tylko papierowe. Ale to nie zmienia faktu, że nosimy w sobie pragnienie bycia dla kogoś “drogim”. Być drogim: liczyć się. Nie jak w wyliczance, “na kogo wypadnie, na tego bęc”.

Ileż byśmy nie doświadczali szczęśliwych momentów bycia kimś wyjątkowym – dla przyjaciół, dzieci, męża czy żony – głębia naszego wewnętrznego sieroctwa sięga dalej i woła o więcej. Być drogim jak jedyne dziecko. Być drogim w stopniu, który nadaje nam tożsamość osoby kochanej i z gruntu dobrej. Mieć wartość nieskończoną i niezależną od ilości wad i ograniczeń.

Dlatego Jezus mówi: “o, jak bardzo jesteś Mi drogi”. Drogi, bo bliski i ważny. I drogi – bo wart każdej ofiary. Daru Ojca ze swojego Syna. Daru Syna ze swojego życia. Daru Obojga poprzez posłanego Ducha, który w Tobie zamieszkuje, Ciebie pociesza i który wspiera i chroni Twoją niezbywalną godność. Dopiero przyjęcie tego nieskończonego daru i przyjmowanie go ciągle na nowo – czyni możliwym jakikolwiek “dar z siebie”.

“Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. (J 3, 16)

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers