ekonomia słów

April 25, 2015 5:00 am

Zasadnicza różnica w podejściu do zasobów słownych: kobiety traktują je tak, jakby miały ich w banku nieskończenie wiele. Używają więc ich nadzwyczaj rozrzutnie, zawsze mając wrażenie, że dużo jeszcze zostało i że zużyły zaledwie jeden promil z wszystkich możliwych. Męzczyźni jakby mieli pustawe konto, jakby każde słowo było na wagę złota.

Za to ja dzisiaj nadzwyczaj mało wylewnie, ustępując miejsca Timowi Hawkinsowi, znanemu jako “chrześciajński komik”. Opowiada o tym, jak mężczyźni i kobiety piszą smsy. Po angielsku – może to w łączności z Programem 1 w Omaha – ale nie potrzeba znać języka, by zrozumieć, ktora partia czyja. Choć pewnie filmik znowu sprowokuje rozmowę o tym, że “mąż koleżanki potrafi długo i to jeszcze wierszem” 🙂 . No nie wiem. Może wyjątek potwierdza regułę? 🙂

M

Tags:

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers