fala

August 4, 2015 5:00 am

Mam na myśli te momenty, gdy widzimy u siebie takie zachowania względem bliskich, o których już koło szesnastego roku życia postanowiliśmy, że nigdy nikt u nas ich nie zobaczy. Bo tak się reagowało w domu rodzinnym i było to trudne oraz przykre. Więc ja, jako żona/mąż, mama/tata, “nigdy się tak nie zachowam”. A potem w rozmaitych sytuacjach sceny powtarzają się jak w filmie, nawet dialogi łudząco podobne do oryginału, jeśli nie są dosłownymi cytatami.

Ktoś mi powiedział ostatnio, że jest to ten sam mechanizm, na którym opiera się fala w wojsku. Ten najabardziej okrutny to wcale nie ten, co najbardziej dostał łupnia jako “kot”, ale ten, co dostał łupnia i zapomniał szybko, jak to boli, bo przeżycie było za trudne. Została tylko nierozładowana złość.

Wystarczy więc odświeżyć wspomnienia i przypomnieć sobie, jakie to przykre słyszeć pewne słowa, być świadkiem pewnych zachowań i reakcji. Dopiero ta pamięć, jak to się człowiek czuje, może efektywnie położyć kres ich powielaniu.

Choć odkryłam, że właściwie wszystkie przykrości w życiu codziennym, w sklepie, na ulicy, w pracy, można czytać w tym samym kluczu: zamiast podawać dalej lub uśmierzać ból przy pomocy dostępnych cywilizacyjnie form znieczulenia – pozwolić sobie, by nam było przykro. Pomaga to coś w swoim własnym zachowaniu skorygować, by względem innych było w nas więcej miłości.

M

Tags: , , , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers