gdy on nie ma głowy do dat

July 20, 2016 5:00 am

Kolega redakcyjny któryś mógłby coś napisać po stronie Panów na temat tego, jak to super mieć w kalendarzu wszystkieimieninyurodzinyrocznice. Celowo piszę razem, bo w życiu bliskich mi mężczyzn (Mąż i kiedyś Tata) funkcjonują te zjawiska jako nierozpoznawalny gąszcz albo też swego rodzaju wredne miny przeciwpiechotne, które nagle wybuchają w planie miesiąca czy tygodnia i okazuje się, że to już właśnie ten dzień. Więc ja, by nie tworzyć idealistycznych wizji, napiszę coś (może nie do końca na bardzo poważnie) o wychodzeniu naprzeciw amnezji.

Pomyślałam już dawno temu, że to niesprawiedliwe, czekać, aż “on na pewno zapomni” i wyskoczyć z przypomnieniem, jak już jest musztarda po obiedzie i w grę wchodzi tylko szeroka paleta pretensji. Że można po prostu przypomnieć. Od dyskretnego “o, już we wtorek moje urodziny, jak ten czas szybko leci”, przez “zbliża się nasza rocznica ślubu, co zrobimy tym razem?”, a nawet kończąc na “marzyło mi się to czy tamto”. Mimo że nieraz kobietom jest tak trudno mówić o swoich potrzebach (łatwiej wypominać po fakcie, że nikt ich nie wziął pod uwagę, ale to temat na dłuższy wpis).

I wreszcie sposób, który rozminowuje atmosferę. Zagaić życzliwie: “Kochanie, porozmawiajmy teraz o Tobie. Czy myślałeś już, co chciałbyś mi kupić na moje urodziny?”  😉

m

Tags:

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers