gdybyś tu był

April 6, 2014 5:00 am

Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. (J 11, 21)

Obie, i Marta, i Maria, witają Jezusa tymi samymi słowami. Gdybyś tu był.

Gdybyś tu był, nie wydarzyłoby się zło, nie stracilibyśmy człowieka, zaufania, dobrego imienia. Gdybyś tu był, nie byłoby teraz powodu do łez. Gdybyś tu był, wszystko byłoby po staremu. Wszystko, co kochamy, byłoby razem z nami. Gdybyś tu był, nie okazałoby się, że kochamy na próżno, w każdej chwili mogąc stracić “brata”.

Ale Jezus też płacze po stracie przyjaciela. On, Bóg, który mógłby nigdy do nikogo nie czuć się przywiązanym – żeby nigdy nie stracić. A przecież kocha nas ciągle i ciągle nas traci, gdy Mu nie wierzymy. I nie przestaje kochać. Zostawiony, zdradzony, sam. Czeka.

I w najczarniejszym scenariuszu mówi: Byłem. Jestem. Wszystko ma sens. Dobro, które tu się objawi, dopiero nastąpi. Teraz ból, ale nadzieja już uprzedza radość tego, co nadejdzie: “Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli” (J 11, 15).

Nieliczni to potrafią i są na wagę złota.Gdy nic nie wychodzi, już czekają na dobro. “Na koniec wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, znaczy, że to jeszcze nie koniec”.

M

 

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers