i co z tym gniewem?

October 13, 2016 5:00 am

Łagodność jest przeciwnością gniewu. Ale właściwie czym jest gniew?

Gniew jest emocją, która wywołuje działania mające na celu wyeliminowanie przeszkód w osiągnięciu zaspokojenia ważnych potrzeb. Samo słowo gniew ma wiele znaczeń, stąd też może być źle rozumiane, bo tym słowem wyrażamy informację o uczuciu oraz opisujemy działania człowieka pod wpływem silnego uczucia, jakim jest gniew.

Uczucie nie ma wartości moralnej, jest siłą, błogosławioną siłą, którą nas Bóg obdarzył, byśmy mogli bronić wartości i chronić granice. Ale kiedy pomylimy uczucie gniewu, które nie ma wartości moralnej, z działaniem człowieka pod wpływem gniewu, które już podlega moralnej ocenie, możemy wpaść w pułapkę fałszywego rozumienia i niewłaściwego postępowania. Istnieje niebezpieczeństwo, że będziemy tłumić uczucie, które jest żywotną energią, albo usprawiedliwiać złe czyny.

Gniew w swej najbardziej podstawowej postaci ma służyć przetrwaniu. Wyzwala energię, która zmobilizuje cały organizm do ataku, do wyeliminowania przeszkody po to, aby przeżyć, przetrwać. Mięśnie się napinają, wzrasta puls, aby dostarczyć dodatkowej porcji krwi mięśniom, stawom i kościom; wzrasta ciśnienie krwi, przyspiesza oddech, napinają się mięśnie. Po wyeliminowaniu przeszkody, gdy potrzeba przetrwania zostanie zaspokojona mięśnie rozluźniają się, tętno i oddech spowalniają, ciśnienie wraca do normy. Uwaga skieruje się gdzie indziej.

Czasami jednak nie udaje się nam zapanować nad uczuciem gniewu i w sposób niewłaściwy go wyrażamy np. poprzez:

Bierną agresję – osoba, która w ten sposób wyraża swój gniew odmawia pochwały, uwagi, okazywania uczuć. Łatwo „zapomina” o wykonaniu swoich obowiązków. Nie dopuszcza do fizycznej bliskości. Podejmuje się działań, które będą denerwujące dla drugiej osoby. Nieustannie się spóźnia. Zaprzecza, że się gniewa.
Sarkazm – taka osoba dzieli się „żartobliwymi” i złośliwymi uwagami na temat innych. Ujawnia krępujące, osobiste informacje o kimś albo go publicznie upokarza. Posługuje się intonacją głosu i sposobem bycia ujawniającymi zniesmaczenie lub dezaprobatę. Osoby, do których kieruje sarkazm, czują się dotknięte i wywołuje to u nich poczucie winy.
Tłumiony gniew – osoba, która tłumi swój gniew przez dłuższy czas unika kontaktu z innymi. Wzbrania się przed zażyłością. Nie chce powiedzieć, na czym polega problem. Zwykle w stanie gniewu unika emocjonalnych dyskusji. Takie zachowanie powoduje, że druga osoba odwzajemnia się tym samym.
Wrogość – osoba wrogo nastawiona jest wewnętrznie napięta, mówi podniesionym głosem, wydaje się bardziej zestresowana. Jest niecierpliwa. Zdradza wyraźne oznaki frustracji i rozdrażnienia ludźmi, którzy są zbyt powolni lub nie spełniają stawianych im wysokich wymagań. Wrogość wywołuje duży stres u tych, na których skupiają się krzyki, zjadliwe krzyki i zachowania wyrażające zniecierpliwienie.
Agresję –  Podnosi głos, używa krzyku i obraźliwych słów. Posługuje się przekleństwami, wyzwiskami i oskarżeniami. Nosi się z zamiarem zranienia innych lub bawi się takimi wyobrażeniami. Wyładowuje swój gniew za pomocą kontaktu fizycznego: dotykania, popychania, chwytania lub uderzania drugiej osoby.

Jak więc zapanować nad gniewem? – „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy (…) (Mt 11, 29)

W Biblii wyrażenie „cichy” nie ma znaczenia biernego poddania, posłuszeństwa, ale oznaczają czynną postawę osoby, która odnosi się do innych z szacunkiem, uprzejmością i łagodnością. A przy tym Ewangelia wręcz zachęca do tego, aby starać się być pierwszym! „Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Mk 9, 35). Zmienia się metoda dochodzenia do pierwszeństwa: nie poprzez wynoszenie się nad innych, może nawet ich deptanie, jeśli nam przeszkadzają, ale poprzez uniżenie dla wywyższenia innych razem ze sobą. Najwyższym wyrazem uznania godności osoby jest traktowanie jej z łagodnością. Jezus zostawił nam najpiękniejszy wzór łagodności. On całym Swoim życiem, nauczaniem i wierną miłością pokazywał, że „sama osoba nigdy nie traci swej istotnej wartości” (K. Wojtyła), choćby znalazła się w najbardziej upokarzającym położeniu. [za Godziek B. i M.]

Wezwanie do cichości, łagodności wskazuje na wysiłek, jaki musi człowiek podjąć. Istnieje niebezpieczeństwo zniechęcenia, gdy widzi się niemożliwość wypełnienia ich w naszym życiu i ogromną przepaść pomiędzy ideałem a praktyką. Trzeba uznać swoją niemożność i przyjąć cnoty Jezusa. W wierze możemy czerpać z cichości Jezusa i z czystości Jego serca. Możemy się łagodnością i cichością przyodziać.

[Materiały rekolekcyjne – Wisełka 2013. „Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczność, miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość (łagodność), cierpliwość Kol 3,12. Aneks: Jezus i ludzkie emocje” Opracowanie tematu: Dorota i Jarosław Horzelowie]

Tags:

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers