Jak pięknie się różnimy

February 24, 2017 5:04 am

Kiedy myślę o szacunku, pojawia się we mnie wiele pytań. Bo czym tak naprawdę jest szacunek ? Wartością? Uczuciem? Czy może jeszcze czymś innym? A czym jest szacunek w relacji? W jaki sposób możemy wyrazić szacunek do Męża/Żony? Mam poczucie, że dla mnie to wciąż temat wymagający codziennej pracy nad sobą i bardzo daleko mi do „ideału”…

Wydaje mi się, że dla mnie chyba najpiękniejszym sposobem wyrażenia szacunku jest dar uważności. Żyjemy w ciągłym biegu, otoczeni mnóstwem urządzeń, starając się łączyć role mamy/ojca; męża/żony, pracownika. Uważność to pokazanie Mężowi: “widzę Cię” – poprzez uśmiech, spojrzenie w oczy, pocałunek na dzień dobry. Zauważanie, czy jest zmęczony, czy radosny, czy może coś go nie boli? Bycie żywo sobą zaciekawionym. Dostrzeżenie („z miłością”:) ) kolejnej cudownej zmarszczki, dodającego szlachetności siwego włosa, nowej, pięknie podkreślającej sylwetkę sukienki, dobrze przyciętej brody.
Zdarza nam się z Pawłem chodzić na ściankę wspinaczkową. Wspólne wspinanie to doskonała lekcja uważności. Najpierw trzeba zadbać o właściwe ubranie sprzętu i tu dobrym nawykiem jest sprawdzanie siebie nawzajem, upewnienie się, czy nasz partner pamiętał o wszystkim, czy dobrze zawiązał linę itp., bo przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo. Żeby kogoś dobrze asekurować, trzeba być z tą osobą w stałym kontakcie, cały czas na nią patrzeć, żeby w razie czego wyłapać jej odpadnięcie od ścianki. Osoba asekurująca uważnie słucha komunikatów wspinającego, który np. może potrzebować odpoczynku i trzeba zrobić blok. Znowu osoba wspinająca dba o to, żeby jasno przekazać swoje potrzeby i zawsze upewnia się, że druga strona je dobrze zrozumiała. Jakże potrzebna jest naszym relacjom taka uważność, troska i ciągłe upewnianie się, jak jest. Kiedy rodzi nam się dziecko, przez pierwsze miesiące, kierowani miłością i troską, uważnie je obserwujemy. Śledzimy i świętujemy pierwszy uśmiech, pierwszy głośny śmiech, pierwsze przekręcenie się na plecki. A gdyby tak – chociaż czasami – spojrzeć w ten sam sposób na naszego Ukochanego/Ukochaną? Gdyby próbować odnaleźć w sobie radość z odkrywania siebie i tego jak pięknie się różnimy!

Warto być także szczególnie uważnym na emocje. Czytać nie tylko komunikaty werbalne, ale także te niewerbalne. Uczyć się nazywać i komunikować swoje emocje za pomocą uczuć, a nie intelektu. Konflikty rodzą się na poziomie racji, a nie uczuć; te zawsze są prawdziwe, ale oczywiście bardzo trudno nam ubrać w słowa, to co odczuwamy.

Każdy z nas ma prawo przeżywać emocje na swój sposób. Ja na przykład mam duszę idealistyczną i bardzo często zapalam się do różnych pomysłów i cała nimi „płonę”. Paweł jest z natury pragmatykiem i zwykle ocenia pomysł pod kątem racjonalnych kryteriów. I pomimo że mam tego świadomość i nie powinnam tworzyć w głowie oczekiwań, to bardzo trudno jest mi zaakceptować i uszanować sposób, w jaki on reaguje. Zbyt często złoszczę się, irytuję, czując zawód i rozczarowanie, że on gasi mój zapał i podcina mi skrzydła. 🙂 I tu właśnie potrzeba szacunku i akceptacji różnić. Szacunek zatem to nasze codzienne wybory, to doskonalenie się w umiejętności patrzenia na problem z innej pespektywy niż moja własna. To umacnianie przekonania, że to świetnie, że tak pięknie się różnimy!

Ania

Tags: ,

Categorised in: Goście

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers