Jeszcze o chrzcie Pawła Jana

March 17, 2015 5:00 am

Liturgia Kościoła jest piękna. I nawet jeśli od nas w tej dziedzinie też coś zależy, to przecież i tak pozostaje misterium, w którym nasz ludzki świat dotyka Niewidzialnego i Niepojętego Boga, który jest Miłością. Bóg w liturgii mówi do nas o swojej miłości, o tym, że towarzyszy nam w każdym momencie życia i razem z nami przeżywa wszystko, co jest naszym udziałem.

Moment Chrztu świętego staje się częścią misterium męki, śmierci, zmartwychwstania, wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego, czyli misterium Mszy św. Od początku Mszy świętej po jej końcowe błogosławieństwo towarzyszy rodzicom i kandydatowi do Chrztu, znajdując dla niego własne miejsce w każdym momencie Mszy. Misterium Miłości Boga do człowieka jest spotkaniem z najmniejszym, z pojedynczym i całkowicie jeszcze niesamodzielnym człowiekiem. Nie jest zbawieniem ogólnym, dla wszystkich, ale dla każdego indywidualnie.

Cudownie jest „przyglądać” się tej Miłości przychodzącej w znakach, w nich ukrytej i przez nie przemawiającej: serdecznie przywitany, otulony Słowem Bożym, obmyty z grzechu, namaszczony łaską i Duchem Świętym, obleczony w szatę godności dziecka Bożego i oświecany światłem, by szedł prosto i bezpiecznie. Z drugą parą rodziców, którzy wspierają tych pierwszych.

I nawet jeśli „przyglądający” się jest dość aktywnie zaangażowany, to przecież jest świadkiem, (zaledwie i aż) przyjacielem Oblubieńca, który jest tym Ukrytym i zarazem najbardziej obecnym Odkupicielem, który wziął na siebie grzech i pozostawił łaskę i swoją obecność przy nas.

Jak dobrze było być przy Pawle Janie, którego pojawienie się na świecie z radością przeżywaliśmy od pierwszego momentu, kiedy dał znać, że już z nami jest. Dzięki niemu mogliśmy na nowo przyjrzeć się Bożej Miłości, która jest przy nas w każdej sekundzie naszego życia,  zawsze gotowa nas wziąć w ramiona i utulić, kiedy dopadają nas lęki, oczyścić, kiedy przynosimy Mu nasze grzechy i przekonać, że jesteśmy kochani, ważni i wyjątkowi dla Niego.

Jego święto włączenia w Kościół było też świętem dla naszej wspólnoty rodzin z Dolnego Śląska (i nie tylko), dla naszej blogowej/FB społeczności i dla każdego z nas, bo każdy z nas jest świadkiem, że Bóg nas kocha bezgranicznie i bezwarunkowo. Tak, jak to tylko ON potrafi.

Z pamięcią o Was

Świadek „urzędowy”,  więc najbliżej wydarzeń 🙂

Ks. Jarosław

Tags: , , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers