Jonatan

January 23, 2014 5:00 am

„… dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida. (…) Jonatan zaś zawarł z Dawidem związek przyjaźni, umiłował go bowiem jak samego siebie”. (1 Sm 18, 1.3)

Tak zaczyna się historia przepięknej przyjaźni Jonatana i Dawida – od „przylgnięcia dusz”. Jak pięknym, bezinteresownym  darem Jonatan był dla Dawida. Nie doszukałam się w ich historii takiego momentu, w którym Jonatan oczekiwałby czegoś od Dawida w zamian za wyświadczane dobro. Jonatan potrafił bowiem pięknie kochać – bardzo ofiarnie, szlachetnie, nie myśląc o sobie.

A dziś czytamy, jak Jonatan ostrzega Dawida i z żarliwością wstawia się za nim u swego ojca, przyczyniając się do tego, ze Saul rezygnuje (tymczasowo) z zamiaru zabicia Dawida (1 Sm 18,6-9;19,1-7). Jonatan nie raz narażał się ojcu broniąc Dawida, wystawiając się na ryzyko gniewu Saula, a nawet utratę własnej pozycji. Wciąż czuwał nad Dawidem – ostrzegał, spieszył z konkretną pomocą, „umacniał w Bogu” (1 Sm 23, 16) – a wszystko to jakby „pod górkę”, bo często w warunkach ekstremalnych i wbrew woli ojca. Co więcej: sam zrzeka się godności królewskiej na rzecz Dawida: „ty będziesz królem nad Izraelem, ja zaś będę drugim po tobie” (1 Sm 23,17).

Wzór przyjaciela, odważnego i wiernego, który nie jawi się wcale jako ktoś, kto jest  świadomy tego, że podejmuje względem Dawida jakieś wielkie ofiary czy akty heroizmu. I pewnie wcale nawet nie myślał w tych kategoriach…

„Oto Pan między mną a Tobą na wieki” (1 Sm 20, 23) – recepta na piękną i trwałą przyjaźń.

Basia

Tags: , ,

Categorised in: Basia

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers