killjoy

May 30, 2014 5:00 am

“Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać.” (J 16, 22)

Jezus wie, że radość jest rzeczą, którą można komuś dać, ale można też odebrać. Doświadczamy w różnych sytuacjach. Zrobiliśmy coś, co wymagało dużego wysiłku – a przeszło niezauważone, nikt z nami nie świętował, albo ktoś wytknął jedynie pomyłkę, która się zaplątała przy okazji. Zapalamy się do jakiegoś projektu czy marzenia – a słyszymy “nie dasz rady” czy wręcz torpeduje się nasze pomysły.

Jedynym z pierwszych idiomów, jakich nauczyłam się w języku angielskim, był “killjoy” – ktoś, kto psuje innym zabawę. Da się to zrobić. Sami też potrafimy, najczęściej dając wyraz własnym niezałatwionym emocjom, które zamieniają się w zgorzknienie. Albo okradamy z radości siebie sami, interpretując zdarzenia w najgorszy dla siebie sposób.

Ale nawet pomimo rozlicznych technik “wolności emocjonalnej”, stawiania granic wpływowi innych na nasze samopoczucie i cieszenia się mimo wszystko, radość naprawdę może wypaść nam z rąk. I On o tym wie. Nieustannie ją podnosi, otrzepuje z kurzu i wkłada z powrotem w nasze serca. Wie, że to tylko przejściowe rozczarowania i wygląda nas tam, gdzie radości nic już nie zmąci. Czasem może tylko się uśmiecha, widząc, jak krótka jest perspektywa naszego patrzenia na rzeczywistość. 🙂

M

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers