konflikt – część życia

May 24, 2016 5:00 am

Pracując od kilku już dobrych lat dla Programów (i Programami/krokami we własnym życiu na co dzień), łatwo mi wpaść w pułapkę idealizacji, że 6 kroków to sposób na doskonałą harmonię i brak konfliktu. I przeżywać zawód, że tak nie jest. Tymczasem nasze spory będą czymś zawsze wplecionym w małżeństwo i mają do spełnienia swoją rolę.

Gdy mówimy o szacunku dla odmienności, obejmuje on także nasze różne sposoby przeżywania sytuacji trudnych. Sposób, w jaki reagujemy na nagromadzenie negatywnych emocji (u jednego – może być to ucieczka, dla drugiego – atak itd.), komunikację w momencie sporu (np. słowotok vs. wycofanie w milczenie) czy czas potrzebny na pojednanie (jedno – szybko i od razu, drugie – potrzebuje czasu na uspokojenie i wypowiedzenie słowa “przepraszam”).

Uczymy się tego latami – albo nie uczymy się, oczekując, że drugi wejdzie w nasz “taniec” w momencie konfliktu i nadąży za naszym rytmem. W wersji optymistycznej jednak z czasem rozpoznajemy słabe momenty, słowa i gesty-klucze (gdy ich użyjemy, na pewno dojdzie do konfliktu, bo uderzamy w jakieś najczulsze punkty drugiego) i meta-język (“Nienawidzę Cię”, za którym stoi na przykład “Jestem taka zawiedziona, że świat się dla mnie kończy” lub “To jest dla mnie takie ważne”). Najpiękniejsze momenty małżeństwa, gdy jedna ze stron pokazuje drugiej, że czuje i wie, co się dzieje. Mój mąż, który mówi do mnie “Jesteś wykończona, widzę to”. Trudne momenty kończą się szybciej.

Więc szacunek dla odmienności – to nie tylko przyjęcie do wiadomości, że drugi jest inny; to próba wyjścia poza siebie, by tę inność objąć, przygarnąć, przyjść jej z pomocą, znaleźć dla niej spokojne miejsce w sobie samym, mimo że ona nas jakoś rani. Jak w popularnej piosence na ulubionej stacji radiowej naszej nastoletniej córki: “I jeszcze miejsce w sobie mam na wybuchy, słowa skruchy, na ten niepokoju stan”.

m

Tags:

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers