Koronka

July 6, 2013 5:00 am
Zdarzyło mi się w ostatnim czasie spędzić trochę czasu w kościele parafialnym, gdzie w wydzielonej kaplicy można było adorować Pana Jezusa w wystawionym Najświętszym Sakramencie. Lubię zajmować pierwszą ławkę, żeby być jak najbliżej Niego. 
Widziałem oczywiście, że ktoś jeszcze modli się w kaplicy, ale potem już był tylko On i ja. W pewnym momencie zacząłem zauważać, że są też inne osoby, prawdopodobnie starsze już wiekiem: głośne wzdychania, przewracanie kartek, modlitwy odmawiane szeptem, który jednak słychać. W pierwszej chwili, przyznaję się, pomyślałem sobie, że szkoda, że ktoś przyszedł i zakłóca spokój. Ale zaraz potem przyszła refleksja, że oto jestem świadkiem, jak różnie ludzie przynoszą swoje życie Panu Jezusowi. A gdy potem ktoś z tego grona zaczął Koronkę, którą wszyscy podjęli i głośno odmawiali, pomyślałem sobie, że to właśnie ci, którzy trzymają cały świat w ryzach. To właśnie taka pokorna, zwyczajna i pełna ludzkiej obecności modlitwa sprawia, że Kościół ciągle służy.
Gdy więc jeszcze ktoś do mnie podszedł i zapytał, czy mogę go wyspowiadać, nie było już trudno porzucić „swoją” modlitwę i „swój” czas z Panem Jezusem, tylko z radością podjąć Jego misję. Wstydzę się tej swojej pierwszej reakcji, ale też i dziękuję, bo Pan poszerzył wtedy moje serce i spojrzenie. 
Ile takich mam i ojców modli się nieustannie za swoje dzieci i w tylu innych intencjach? Ile my możemy wnieść naszą wierną modlitwą, ilu ludzi uratować…
z pamięcią o Was
z II Turnusu w Wisełce
ks. Jarosław
Tags: ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers