kruchość

July 25, 2014 5:00 am

“Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas.” (2 Kor 4, 7)

Bardzo na czasie, gdy myślę o małym Plusie, który rośnie pod moim sercem. Co dziwne, kobieta w tym czasie staje się słabsza, bardziej delikatna i fizycznie ograniczona; nie powinna dźwigać, nie powinna się forsować; bywa śpiąca, częściej głodna. A wydaje się, że aby mogła zapewnić dziecku bezpieczny byt, powinno być dokładnie odwrotnie: powinna się stawać człowiekiem z żelaza.

A jednak Pan Bóg wymyślił rodzinę, by w tym szczególnym czasie bezpieczeństwo kobiety nie pochodziło od niej samej, ale z zewnątrz. Przez siłę jej męża, przez pomoc otoczenia w postaci pierwszeństwa w kolejce czy miejsca w tramwaju. Nie przez jej moc, ale przez słabość rozwija się zupełnie nowy człowiek, zaczyna się nowa biografia, nowe zmierzanie ku wieczności.

Myślimy o Nim często w kategoriach oczekiwań i pięter do zdobycia, a On pragnie jednego: przychodzić nam z pomocą. Zapewniać to wszystko, czego nie potrafimy w sobie znaleźć sami. Lubię bardzo modlitwę składającą się jedynie ze słów: “Pozwalam Ci, byś mnie kochał”. Jest w tym trudna zgoda na kruchość gliny – i odszukiwanie w sobie małego dziecka, które w końcu zasypia pod sercem matki.

Mplus

 

Tags: , , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers