ksiądz katolicki

December 16, 2012 9:58 am

Gdy o. Maksymilian Kolbe zgłosił się do bunkra głodowego zamiast sierżanta Franciszka Gajowniczka, zapytany o to, kim jest, odparł jedynie: “Ksiądz katolicki”.

Na temat tych dwóch słów można by pisać kilometrami: o sprawianiu w czasie każdej Mszy Świętej, że nasz Pan staje się obecny namacalnie pośród nas, o posłudze jednania, którą by można liczyć w tysiące godzin, o byciu ojcem dla dziesiątków i setek ludzi, którzy powierzają z tak wielkim zaufaniem swoje sprawy, o byciu bratem i “wszystkim dla wszystkich”.

15 grudnia minęło 27 lat od Święceń Kapłańskich naszego redakcyjnego Księdza Kapitana. Mając limit jednego wpisu, można co najwyżej wypisać wdzięczność Panu Bogu, że chciał go mieć właśnie Księdzem. Pewnie byłby z niego i dobry hydraulik, spadochroniarz czy nurek, ale wszyscy, którzy zawdzięczają mu swoje powroty do wiary, zwycięstwa w małżeńskich kryzysach i nieustające zaplecze wytrwałej modlitwy, dziękują Opatrzności w tych dniach, że właśnie “katolicki ksiądz”. I to ksiądz, co kocha być księdzem.

Życzymy błogosławieństwa i wielu cudów Bożej miłości. Dobrze, że Ksiądz jest – i taki, jaki jest.

Redakcja

Tags:

Categorised in: Od Redakcji

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers