kto z nas ma rację?

September 3, 2016 5:00 am

Fantastycznie byłoby, jak pisali poprzednicy, wnieść z wakacji w codzienne życie długie rozmowy, spacery i “czas dla nas”. Zastanawia mnie od bardzo dawna, jak to się dzieje, że te chwile, wytęsknione i pełnie uroku, w praktyce dnia powszedniego mogą się zamieniać w jeszcze jeden “obowiązek małżeński”, który łatwiej będzie wymienić na co innego – surfowanie w necie, kolejne wiadomości TV (jeśli ktoś ma TV) czy rozmowę z sąsiadem lub sąsiadką.

Jeden z tropów to poniższy obrazek. Możemy obrzydzić sobie nawzajem dialog, gdy celem naszego spotkania będzie ustalenie, kto ma rację. Na rysunku rację mają obaj rozmówcy, ale żaden z nich nie czuje się szczęśliwy. Do spotkania nie dochodzi, porozumienie się nie wydarza, każdy zostaje w swoim okopie.

IMG_1543

Jakie lekarstwo można na to zaaplikować? Wydaje mi się, że najlepszym będzie słuchanie. Wchodzenie w buty drugiego, jak mówią Anglosasi – bez czucia się atakowanym, poszkodowanym, pozbawianym czegoś. “Jak to wygląda od Twojej strony?” Pytam Ciebie o to, bo jesteś kimś dla mnie ważnym, a nie po to, by Ciebie osądzić.

Wszystkie, nawet najprostsze poradniki w dziedzinie lepszej komunikacji, mówią to samo: zacznij od słuchania.

m

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers