Lochy

August 17, 2012 6:00 am

W Trzęsaczu można zobaczyć słynną ruinę kościoła. Postawiony na wydmie, osuwał się z czasem w morze i obecnie pozostała tylko jedna ściana.

Legenda głosi, że miejscowi rybacy wyłowili z morza syrenkę i zamknęli ją w lochu kościoła. Tam po trzech dniach zmarła, a oszalały z rozpaczy ojciec Bałtyk zabrał ją z cmentarza razem z gmachem kościoła.

To tylko wytwór ludzkiej wyobraźni, ale groźba zawłaszczenia drugiego – na przykład w małżeństwie – jest jak najbardziej realna. Nadmierna kontrola, narzucenie wizji życia i myślenia “słabszej stronie” na krótką tylko metę mogą przynieść oczekiwany rezultat: współmałżonek “chodzi jak w zegarku”. Może kosztem własnych marzeń, talentów, predyspozycji. I po czasie może się okazać, że jeszcze chodząc jak w zegarku na zewnątrz, wewnętrznie już umiera.

Reanimacja zaś bywa długa i kosztowna.

Zbadajmy nasze lochy – czy nie przetrzymujemy w nich więźniów naszych oczekiwań i roszczeń.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Małgosia

Tags:

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers