miłość i odpowiedzialność

February 13, 2014 5:00 am

Odpowiedzialność za własne uczucia. Jakie to trudne. Bo tak łatwo jest powiedzieć: „Przez ciebie jestem wściekła.  Zdenerwowałeś mnie. Rozczarowałaś mnie. Sprawiłeś mi ból”.  Jednak obwinianie nigdy nie idzie w parze z miłością. Z miłością idzie w parze odpowiedzialność. Przede wszystkim za siebie, własne wybory, uczucia, myśli. Bo moje uczucia „nie biorą się” z tego, jak zachowuje się drugi człowiek.

„Zamiast obwiniać innych, bierzemy odpowiedzialność za nasze uczucia, uznając, że ich źródłem są nasze własne potrzeby, pragnienia, oczekiwania, wyznawane przez nas wartości czy nasze myśli.” (M. Rosenberg, Porozumienie bez przemocy. O języku serca,  Warszawa 2012, s. 65)

Odkryłam, że jeśli borę na siebie odpowiedzialność za własne uczucia, to przeżywam mniej złości* (na samą siebie jakoś trudniej :-)). Im mniej obwiniam innych, tym łatwiej jest mi zachować spokój. Gdy obwiniam, mijam się bardzo z łagodnością. A bez niej tak trudno o prawdziwy pokój serca i radość w relacjach.

Basia

* Pomoc dotyczącą radzenia sobie ze złością znalazłam w książce „Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców.”

Tags: , ,

Categorised in: Basia

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers