mów do mnie częściej

October 21, 2013 5:00 am

Córka nasza Skakanka (lat 10) z uporem daje odpowiedź odmowną na prośbę mą jakże słuszną. Nie pomaga odwołanie się do tradycji przodków, przywołanie wielu otrzymanych tego dnia “łask” rodzicielskich. Ani uniesiona brew, ani lista konsekwencji. Jest późno, jest zmęczenie obu stron, jest ściana – jest eskalacja. Dwie kobiety w tak różnym wieku wykrzykują do siebie kilka przykrych zdań.

Później przytula się do mnie zmartwiona i mówię do niej: “Moja kochana Córeczko”. “Mów do mnie tak częściej”, odpowiada. “Znaczy mówię za rzadko?” “Tak”.*

I myślę, jakim On jest doskonałym pedagogiem. Wobec złości, wstydu, żalu, poczucia winy i krzywdy splątanych niemożebnie – i wobec wszystkich “już nigdy nikomu nie uwierzę”, przychodzi ze słowami: “Moje kochane Dziecko”. Przychodzi do okopu, do ciemnej szafy zwątpienia i obrazy, z rąk wyjmuje granat, pistolet, zmywa z twarzy maskę barw wojennych i nieufności. Rozbraja miłością, dodaje wiary przebaczeniem. Łagodny i cierpliwy Rodzic, który nie rezonuje burzy, co bierze nas w posiadanie. Jak bardzo chciałabym umieć tak samo. I proszę Go, mów do mnie tak częściej, żebym też umiała.

M

*Oczywiście przypomniałam sobie – niestety ciut za późno – wpis Basi.

Tags: , , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers