Nasza rocznica

February 24, 2014 5:00 am

Dziękuję, Gosiu. Oczywiście, że pamiętam swój pierwszy wpis. A raczej jego formę. 🙂 I do dziś jest u mnie w biurku.

Dwa lata odwiedzania Waszych domów. Niektóre codziennie, inne od czasu do czasu.

Dwa lata wierności. Niezależnie od miejsca, strefy czasowej, natłoku zajęć. Z ambicją, żeby tekst był na czas, jak najbardziej aktualny, pożyteczny i inspirujący.

Nasza rocznica – to dla mnie przede wszystkim okazja do wyrażenia wdzięczności. Najpierw naszej M., niezawodnej Szefowej Przystani, która z ogromnym poświęceniem umieszcza moje wpisy i upiększa grafiką nasze posty, które trafiają na FB naszego bloga, i troszczy się, żeby Przystań trzymała poziom. Bywało, że nie było innej możliwości dotarcia na blog jak tylko poprzez przesłanie zdjęcia napisanego tekstu, bo łącza zawiodły. I wtedy Gosia ratowała. Ale jest także, a może i przede wszystkim, autorem tekstów. I najdłuższym stażem blogerem. Od niej najwięcej się uczę.

Dosia, Basia i Michał piszą sercem. I z serca. I bardzo ofiarnie. Każda osoba inaczej, własnym stylem i tak bardzo naturalnie, że jak słyszę później w jakich trudnościach tekst powstawał, to się temu dziwię. Dziękuję Wam, Kochany Zespole, za Wasz trud i zaangażowanie.

A dla mnie osobiście? To była zupełnie nowa formuła pisania: krótko i na temat. I zawsze do kogoś konkretnego.

Dla kogoś, kto przez całe swoje dorosłe życie głównie mówi (25 lat pracy na Wydziale Studiów nad Rodziną!!!) i to przynajmniej 90 min., napisanie jednego paragrafu to trudne zadanie. Ale bardzo mi pomogło. Do dziś nie jest to łatwe, ale za to sprawia dużo radości. Tym bardziej, że będąc tak często w drodze, mając okazję spotykać tylu różnych ludzi, mogłem, dzięki naszej Przystani, podzielić się tym z Czytelnikami.

Cieszę się, że jesteście, że czytacie naszą Przystań, że inspiruje i że na nią czekacie. To wielki powód do wdzięczności. Tyle razy Was prosiłem o modlitwę, gdy zaczynałem gdzieś prowadzić Program, i tyle razy doświadczyłem siły “nie wiadomo skąd”, bo po ludzku to było tak trudne. Dziękuję za każde wsparcie i każdą modlitwę.

Pamiętając o Was zawsze, ale dziś jeszcze szczególniej

ks. Jarosław

writing

 

Piszemy wszędzie, gdzie się da… 🙂

IMG_0994

Tags:

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers