od kuchni

January 15, 2013 5:00 am

Jak już wiecie przygotowania do warsztatów wcale nie były łatwe, a główny ciężar organizacji leżał na Małgosi, która cały czas próbuje umniejszyć swoją rolę, podpowiadając, że Aga i Jacek to rury kupili, Ania po kartony jeździła. Bo i to jest prawdą, ale trzeba było najpierw o tym pomyśleć, znaleźć rozwiązanie i poprosić o pomoc właściwe osoby:), samych uczestników programu.

W warsztatach uczestniczyło 11 par małżeńskich. Właściwie wszystkie się znały, więc było bardziej swobodnie i dość kameralnie. Ale jak to zwykle podczas warsztatów weekendowych bywa –  bardzo intensywnie.

Na szczęście uczestnicy byli bardzo wyrozumiali i zdyscyplinowani, więc ramy czasowe ulegały tylko nieznacznym wahaniom.

A tematy poruszane na pewno dały wiele do myślenia, nawet nam, prowadzącym warsztaty. Teraz wszyscy, w swoich własnych  kuchniach, będą się zastanawiać, jaki film i z kim będą oglądać :).

Trzeba przecież wypraszać i wyrzucać z własnego domu i serca to co niepotrzebne, to co przeszkadza i niszczy. A najlepiej to zrobić z Jezusem, bo On: „Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne.” (Mk 1,27b)

Dosia

Tags:

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers