Ostatni dzień kongresu

November 20, 2013 8:20 am

To przede wszystkim panel Przewodniczących konferencji biskupów USA, Kanady, Ameryki Łacińskiej i Brazylii. Przewidziany był także głos Filipin i Karaibów, ale ze względu na tragedię ks. biskup nie przyleciał. I było to oczywiste.

Potrzeba trochę czasu, żeby te wszystkie treści uporządkować, ale już teraz widzę, jak ważne było to spotkanie. I mimo tego, że dotyczyło Ameryki, wiele rzeczy można było odnieść do naszej sytuacji.

Co podkreślali wszyscy prelegenci? Nowa Ewangelizacja to nie tylko nasza sprawa. To nade wszystko wielka troska Pana Boga, który pragnie, by wszystkie dzieci wróciły do Niego. Jakie z tego wynikają wnioski?

Nie ma ewangelizacji, która nie wynika z indywidualnego spotkania z Nim. Zawsze więc na pierwszym miejscu – modlitwa i osobista realcja z Panem Jezusem. Misjonarzem jest Kościół i my wszyscy. To nie stanowisko czy tytuł, to tożsamość każdego z nas. Gdy spotykamy żywego Pana Jezusa, chcemy przekazać to doświadczenie wszystkim. Chcemy się dzielić.

Duch Święty jest tym, który został nam obiecany, że nas w każdej sytuacji poprowadzi. To z kolei zmusza do ciągłej otwartości i wewnętrznej wolności. Zmusza także do nieustannej refleksji i reagowania na bieżące przekstałcenia. Struktura społeczeństw w wielu państwach się zmienia. Kiedyś były przede wszystkim wiejskie, dziś stają się głównie miejskie. To, co było kiedyś dobre, dziś już nie wystarcza. Np. w Toronto 50 % mieszkańców nie urodziła się w Kanadzie. To wystarczy, żeby zobaczyć, w jakiej szczęśliwej sytuacji my jesteśmy. Choć strktura naszego społeczeństwa też się zmienia na bardziej miejskie.

Parafia – wspólnota wspólnot. Ciągle to powtarzamy. I ciągle do tego trzeba wracać. Każdy z nas potrzebuje mniejszej wspólnoty, która daje poczucie bliskości i zrozumienia. Ale naszą misją nie jest służba naszej wspólnocie, ani nawet naszej parafii. Naszą misją jest… świat. Zdobyć świat dla Jezusa. Mówiło się o potrzebie zmiany naszej mentalności na misyjną. Wszyscy jesteśmy w misji. Zmienić nasze parafie w terytoria misyjne. Na przykład: każdego roku przyprowadzić 2 nowe małżeństwa na nasze spotkania. “Strach” pomyśleć co się stanie po 5 latach.

Każdego dnia zaczynaliśmy modlitwą w miejscu obrad, a kończyliśmy w Sanktuarium. Cieszyło mnie bardzo, że nie żałowano czasu na modlitwę. Nie było to więc teoretyczne mówienie o potrzebie modlitwy, ale raczej praktyczne realizowanie tego, o czym była mowa.

Z pamięcią o Was wszystkich

Padre J.

Tags: , , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers