Po dwóch stronach gór

March 3, 2017 5:00 am

W ciągu ostatniego miesiąca miałam okazję spędzić kilka dni w Tatrach. Jeden weekend – po polskiej stronie i kolejny – po słowackiej. Przebywając w schroniskach, na szlakach czy stokach narciarskich poczyniłam pewne obserwacje 🙂 ( taką mam przypadłość, że fascynuje mnie obserwowanie ludzi 🙂 ). Zwróciłam uwagę, że sporo małżeństw po stronie polskiej komunikuje się w sposób mało przyjazny. Częsty obrazek jest taki: ona niezadowolona, nawet nie patrzy mu w oczy, nie łapie za rękę, tylko narzeka i całą sobą wyraża dezaprobatę. “Miałeś kupić frytki? Gdzie one są? Ty nigdy o niczym nie pamiętasz! Nie widzisz, że on już jest śpiący? Czemu zapomniałeś gotówki? Nigdy nie można na Ciebie liczyć! No rusz się, zrób coś!” Biedny on, w milczeniu, ze spuszczoną głową znosi te tyrady. 🙁

Na szczęście u naszego sąsiada byłam świadkiem zgoła odmiennych zachowań. Pary siedzą obok siebie, bok przy boku, dzieci są przy nich (a nie pomiędzy nimi). Śmieją się, patrzą sobie w oczy, popiją razem kawę czy piwo. I chociaż nie rozumiałam o czym rozmawiają, to czułam, że są ze sobą blisko i jest im dobrze. Szacunek – to nie jest bowiem tylko to, co słyszymy, ale również to, jak się przy kimś czujemy. Czy jesteśmy akceptowani? Czy czujemy się wyjątkowi dla naszego małżonka? Dlatego tak ważny, obok słów, jest sposób w jaki siadamy, patrzymy na siebie. Nasze ciało to jeden wielki komunikat. Zadbajmy o to, aby mówiło ono: “kocham Cię, jesteś dla mnie ważny, najważniejszy!” Szukajmy sposobu, by być blisko, by spojrzeniem i gestem dać Ukochanemu poczuć naszą miłość i troskę. I to mój apel zwłaszcza do nas kobiet, żeby zwrócić na to większą uwagę.

Ania

Tags: ,

Categorised in: Goście

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 145 other subscribers