Pobiegłem dziś odwiedzić moich dobrych znajomych…

November 8, 2012 5:00 am

bo przecież zamiast jechać samochodem, można tych, co mieszkają dalej, odwiedzić wycieczką biegową. Gdyby nie fakt, że w drodze spotkał mnie dość intensywny deszcz,  wizyta nie byłaby tak kłopotliwa dla Gospodarzy, którzy coś z lejącą się ze mnie wodą musieli zrobić. 😉

Żeby do nich trafić, musiałem wybrać właściwą ulicę odchodzącą w bok od głównej i tu trochę czasu biegowego mi zeszło. Okazało się bowiem, że nazwy ulic nie zostały umieszczone na ich początku, ale czasem dopiero gdzieś na jakimś domu kilkadziesiąt metrów w głąb ulicy. Więc musiałem wbiegać w każdą, żeby się przekonać, czy to ta właściwa, czy nie.

Ile razy skręcamy w uliczki, które nie są dobre i wymagają natychmiastowego wycofania się. Ponazywałem moje ulice, którymi chcę kroczyć: łagodność, szacunek, bycie darem…

Jeśli na drodze, w którą skręcam, tego nie ma, to trzeba szybko uciekać, szybko wracać do siebie, bo … to nie jest moja droga.

xj

Tags: , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers