Powrót do treningów

April 14, 2013 9:20 am

Wreszcie wróciłem do treningów biegowych. Och, jak bardzo mi ich brakowało. Kiedy biegasz, tyle rzeczy się prostuje w Twoim życiu. Niby dzięki temu pracujesz nad swoim zdrowiem, ale otrzymujesz dużo więcej. Jednocześnie wprowadzasz porządek w swoje życie, znajdując czas na treningi, chodząc wcześniej spać, bo rano czeka Cię wysiłek. Twoje dni w sposób naturalny nabierają coraz więcej porządku. Lepiej myślisz, szybciej pracujesz, mniej stresu, bo Twój mózg jest dobrze dotleniony a całe ciało ożywione. Inspirujesz innych, zapraszasz ich na swoje ścieżki biegowe, masz okazję poświęcić im więcej uwagi, poznajesz ich i automatycznie budujesz lepsze relacje. A kiedy biegasz sam, zwłaszcza na długim wybieganiu, zaczynasz częściej rozmawiać ze swoim Aniołem Stróżem, odmawiasz Różaniec czy koronkę, modlisz się.

Wiem, że tak trudno znaleźć czas, że bieganie nie służy stawom, że lepiej chodzić na basen, że lepszy marsz z kijkami, itd. Ale może to trochę tak, jak z Filipem i Andrzejem z piątkowej Ewangelii. Filip: “za 200 denarów nie wystarczy chleba dla tak wielu”; Andrzej: “jest tu jeden chłopiec, co ma 5 chlebów i dwie ryby.” Dla jednego przeszkoda była nie do pokonania, drugi znalazł jakiś pomysł, malutki, nic dla tak wielu, ale…

Warto wyjść, przebiec najwolniejszym truchcikiem najkrótszy odcinek, ale zrobić to, niż pozostać przy alternatywnych planach zrobienia wielu lepszych, zdrowszych, skuteczniejszych…, ale ciągle wirtualnych, treningów. Jutro pobiegniesz 100 metrów dalej, pojutrze 300. Na jesieni pobiegniesz półmaraton. W przyszłym roku maraton, a za dwa lata….

ze ścieżek biegowych w Omaha

Fr. Jay

Tags: , , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers