słabość mocą

October 24, 2015 5:00 am

Musieliśmy się pojawić w ciele, żebyśmy mogli cieszyć się życiem wiecznym. I chociaż wiemy, że nasze ciało, w sumie jest cherlawe, słabe i starzejące się, i wiemy też dobrze, że życie tylko według ciała prowadzić będzie do śmierci, to bardzo jesteśmy do niego przywiązani. I trudno, pomimo zapewnień Bożych o tym, że „przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha” (Rz 8,11), zaakceptować nam tę naszą wątłość, zwłaszcza, gdy dotyka bezpośrednio nas, naszych bliskich, przyjaciół.

Taki trudny to czas. Ciężko chorych wśród nas niemało. Przeziębienia, gorączki, niedyspozycje odzierają nas też z sił fizycznych. Stres przy tym pojawia się duży, ale radość z każdej uleczonej infekcji ogromna. Stan, choćby krótkotrwałej choroby, uświadamia nam, że sami niewiele możemy zrobić, zmienić, zdziałać. Ale w tym stanie możemy doświadczyć tego, jak wyjątkowy jest każdy/każda z nas. Ile wnosimy do naszego życia nawzajem. Jak, będąc ukształtowani na obraz i podobieństwo Boga, razem z Nim, razem z Jego Duchem możemy wpływać na siebie wzajemnie. Jak w chorym człowieku przychodzi do nas sam cierpiący Chrystus albo znosząc cierpienie niesiemy Jego innym.

Za Wasz heroizm w znoszeniu różnych chorób – bardzo Wam dziękuję – nasi Drodzy, Kochani…

Dorota

Tags: ,

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers