Spotkania z Nim

March 17, 2014 8:53 am

Choć to nie jest czas mojej pustelni (tej w ścisłym tego słowa znaczeniu), to jednak ostatnio mój tryb życia trochę bardziej przypomina ten czas. I dobrze, że po okresie wielkiej aktywności – teraz jest okres spokoju. Przekłada się to przede wszystkim na możliwość odwiedzania codziennie kaplicy z wystawionym Najświętszym Sakramentem (pisałem o niej całkiem niedawno). Zwykle zajmuję miejsce najbliżej Pana Jezusa, żeby móc patrzeć tylko na Niego. I zwykle mam trochę więcej czasu niż mniej.

Kocham ten czas, choć każdy, kto odwiedza Pana Jezusa w ten sposób wie, że nie jest to łatwy czas. Jak łatwo mi przychodzi spędzić ten czas “produktywnie”: zmówić różaniec, odmówić Liturgię Godzin, przygotować homilię (ale ta pokusa na szczęście 🙂 Was omija), zabrać jakieś ciekawe rozważanie (tego nie robię)… Liczne podpórki, które mają mi ułatwić… Co dokładnie? Modlitwę czy czas na nią przeznaczony?

Różaniec i modlitwy zmówione, homilia przygotowana. Nawet już wszystkie intencje omówiłem sobie z Panem Bogiem. Zostaję sam na sam. Bez podpórek. I ten czas, tak trudny, tak ogołocony, oddaję Mu bez reszty. Czas tylko dla Niego. Na zawsze. Oddany. Bez reszty. I bez zegarka, bo ktoś ma po mnie przyjechać, żeby mnie zebrać do domu. I wtedy ten czas przestaje nade mną panować, odpadają wszystkie “nie wyrabiam się w czasie”, “czas mnie goni”, “na nic nie mam czasu”, “napiszę szerzej, jak znajdę wolną chwilę czasu”… Nawet jeśli to się zdarza choćby tylko tu. Ale już wiem, gdzie go szukać, jak znowu mi czasu zabraknie. Jest tam, przed Najświętszym Sakramentem. Pamiętam dobrze, bo sporo go tam zostawiłem. A u Jego stóp jest mu dobrze. Już nie mówiąc o tym, że On go potrafi pomnożyć (każdy, kto… 100 razy tyle otrzyma na tej ziemi, a…).

Z pamięcią w takich miejscach o Was szczególnie

ks. Jarosław

Tags: , ,

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers