szybkowar

November 10, 2014 5:00 am

 

Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu.  (Łk 17, 3-4)

Moja ciocia gotowała kiedyś fasolę w rosyjskim szybkowarze (w czasach, gdy garnki kupowało się z trudem 🙂 ). Chciała przyspieszyć proces, więc zatkała zawór bezpieczeństwa. Całą rodziną oglądaliśmy potem plamy na suficie w kuchni, które poczyniła fasolka po bretońsku, wystrzeliwując w powietrze i zamieniając wieczko szybkowara w latający spodek.

Więc jak to jest z tym przebaczeniem? W tych drobnych rzeczach bywa łatwo. Czasem jednak chcemy szybko i mówimy: “nic się nie stało”, “nie ma w ogóle sprawy”, ale te słowa nie są adekwatne, bo jednak się stało. Możemy nawet otoczenie przyzwyczaić do tego, że jeśli o nas chodzi, w zasadzie nigdy “nie ma sprawy”, “nie szkodzi”. Co jednak, jeśli w rzeczywistości szkodzi i w środku czujemy, że stało się sporo i zraniło nas do głębi? Sama doświadczam takich sytuacji jak w historii z garnkiem ciotki – w końcu zawartość ląduje na suficie i to w sytuacji zupełnie niezwiązanej z tą, która poczyniła wewnętrzne spustoszenie.

Pan Jezus wiele opowiada o przebaczeniu, ale przecież nie pomija i momentu uznania winy. Przebaczenie to uznanie, że “coś się stało”, ale nie obciążam drugiego pamięcią o długu. “Nic się nie stało” pozwala na utrzymanie przy życiu płytkiej, powierzchownej relacji, “stało się, ale chcę, by było między nami naprawione” pozwala iść w głąb, poznać nawzajem swoje miejsca wrażliwe i niedomagające – i sięgnąć po miłość, która jest coś warta, bo nas trochę kosztuje.

Mplus

 

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers