Turnus II

July 1, 2013 5:00 am

Turnus drugi prawie się zjechał do Wisełki. Czekamy jeszcze na ks. Jarosława, który przed nami uciekł na ślub w Krakowie. Czyżby wiedział, że zwalimy się tłumnie, przywożąc poza licznymi torbami i tobołki spraw? Więc Czytelników prosimy o duchowe wsparcie. A że Redakcja w składzie Fr. Captain, Dorota i Małgosia tutaj, możemy pamiętać w tym szczególnym miejscu o tych, którzy na “Przystani” przystają. O znanej powszechnie skuteczności modlitw Basi i Michała, obecnych tu duchem z domu w Rybniku, nie wspomnę.

Przebrnęliśmy jakoś przez pakowanie, co powinno już być powodem do dumy. Istnieją udokumentowane przypadki, gdy chciano czekać z rozpakowaniem auta do zapadnięcia zmroku, by nie było widać, ile się zwiozło maneli. 😉 Choć ktoś mądry powiedział przecież, że przestalibyśmy się martwić, co inni o nas myślą, gdybyśmy wiedzieli, jak rzadko to robią. 😉 Poza tym, jako stwory biurowe doznajemy szoku tlenowego, więc dobrze, że pierwsze dni są zaplanowane na oddech.

Na takim wyjeździe można odkryć, że żadna rodzina nie jest samotną wyspą. Ile radości daje wypicie razem kawy. Wymiana osobistych darów. Obiektywizacja problemów. Uśmiech, który odwraca uwagę od tobołka i czyni go lżejszym choćby na chwilę.

Znacie zapewne metaforę z patykiem, który sam jeden łatwo złamać. Ale grubą wiązkę patyków już nie.  Potrzebujemy siebie nawzajem.

A żebyście nam nie zazdrościli plażowego szaleństwa, zamieszczam pocztówkę z warunkami pogodowymi. 😉

20130630_171833

Małgosia

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers