tylko człowiek, aż człowiek

November 7, 2012 5:00 am

Dziwisz się, gdy Ci coś nie wychodzi? A może właśnie powinniśmy się dziwić wtedy, gdy nam się udaje. No. Coś takiego usłyszałam kiedyś. Na spowiedzi.

Chciałoby się być naprawdę idealnym i bez zarzutu. Podobnie wydaje mi się nieraz, że wszystko wkoło mogłoby takie być. I nawet nie tylko wszystko, ale i wszyscy.

Ale okazuje się, że to droga donikąd. Bez zgody na słabość, uszczerbek, własne ograniczenia i uwarunkowania nie da się kochać innych i przyjmować ich takimi, jakimi są. Z ich ograniczeniami, które przecież im także ciążą, a nieraz zapewne doprowadzają do łez złości, frustracji, bezradności.

Przyjmowanie. Honorowanie dobra w drugim, ale także zrozumienie i szacunek dla słabości, wewnętrznych walk, cierpienia. Gdy jesteśmy w ten sposób “przyjęci” przez drugiego, zyskujemy siły, by góry przenosić. Punktowani i odrzuceni – popadamy w zniechęcenie.

Tak przyjmuje mnie Bóg. Radością, że jestem. Tak mogę przyjmować drugiego, jeśli chcę dać odpowiedź godną jego człowieczeństwa. Męża, córkę, synka, panią w sklepie.

I wtedy może się okazać, że coraz bardziej naprawdę kocham.

Małgosia

Tags: , , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers