więcej niż transakcje

March 15, 2014 5:00 am

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? (Mt 5, 46)

Czasem czegoś po prostu nie dostajemy. Ani w zamian, ani mimo że poprosiliśmy, ani mimo że potrzebujemy. Doświadczamy bycia “niekochanym”. Zapomnianym, może zlekceważonym, może zignorowanym, może napadniętym niesłusznie.

Dojrzałość wychodzi poza te transakcje, poza niespełnione oczekiwania. Nigdy przecież nie bylibyśmy w stanie kochać nawet naszych dzieci, gdybyśmy czekali na ich posłuszeństwo, wdzięczność czy słodycz w każdej sytuacji. I tak kocha nas Bóg: dla nas samych, nie za to, co potrafimy Mu dać. Razem z naszą słabością. Zna dobrze źródła naszych ograniczeń. Jest gotów nas podnosić, wspierać, bronić – nawet przed nami samymi.

W miłości tych, co nas “nie miłują”, tkwi moc uzdrowienia i pokoju. Gdy zdołam wytłumaczyć drugą osobę i spojrzeć na jej sytuację obiektywnie (zmęczenie? kłopoty? jakiś ciężar?), dostaję w prezencie wolność. To niekoniecznie coś we mnie sprawiło taką czy inną reakcję. Nie muszę żywić poczucia krzywdy. Mogę współczuć. Mogę przyjść z pomocą. Bo często też nie potrafię zareagować czy zachować się lepiej.

A On – tę gdzieś pozostałą kruchą i cierpiącą cząstkę mnie i tak zawsze weźmie w swoje ramiona. Niedościgły w empatii przez to, co przeszedł sam.

M

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers