wszystkie chciane

August 16, 2013 5:00 am

Kilka dni temu wzrok mój padł na słowa w starym wydaniu GN: “Weź to dziecko i wykarm je dla mnie”. Wyrwane z kontekstu historii małego Mojżesza, znalezionego w sitowiu.

Ostatni tydzień na “Przystani” upłynął pod znakiem FertilityCaretroski o tych, którzy walczą o możliwość rodzicielstwa z często bardzo złożonymi przeszkodami zdrowotnymi. Na drugim biegunie są dzieci, na które nikt nie czekał; takie, które potraktowano jak kulę u nogi czy których narodziny wiszą na włosku. O nich myślę czytając te słowa. W Księdze Wyjścia wypowiada je żona faraona, ale co by się stało, gdyby zobaczyć w nich pragnienie samego Boga? “Wykarm je dla Mnie”? Dla Ojca, przechadzającego się po szerokich marginesach życia, zbierającego wszystkich porzuconych,  ułomnych, niechcianych? Choć nie, trzeba by napisać: Ojca, który jest źródłem życia wszystkich i każdego. I to w Nim wszelkie istnienie ma swój najgłębszy i wyjątkowy sens.

Bo to także Ojciec dzieci, których rodzice nadto przeceniają swoją rolę. I wtedy dzieci są “moje”, “własne”, “zaplanowane”. Umiera się ze zmartwienia o nie, wybiega myślami aż ku obronie pracy magisterskiej, doktorskiej, habilitacyjnej, … (?). I wtedy “wykarm je dla Mnie” sprowadza rodzicielską “wszechmoc” do jej naturalnych, ograniczonych rozmiarów.

Dzieci. Zrodzone ku wieczności. Zrodzone z pragnieniem, by spotkać Miłość, która ich zawołała ku życiu. Jak każdego z nas.

M

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers