wybory

October 28, 2015 5:00 am

W sumie to był trudny czas dla wszystkich. Dla tych, którzy startowali w ostatnich wyborach i dla tych, którzy wspomagali startujących kandydatów i dla tych, którzy musieli dokonać wyboru. Jak przekonać potencjalnych wyborców, czym ich zaskoczyć, żeby zechcieli zwrócić na kandydata uwagę, jak utrzymać przy sobie tych, którzy poprzednio poparli? A później? Później stres, jak zrealizować swoje obietnice. A później będą rozliczenia, patrzenie na ręce, i zmiany, które jednym będą się podobać, a innym nie. Kolejne wybory…

Nie, to nie jest wpis podsumowujący ostatnie wybory parlamentarne, które zapewne każdego z nas w jakiś sposób poruszyły, bo przecież będą miały wpływ na naszą przyszłość, ale jest to wpis o tym, że choć sami nie startowaliśmy w wyborach, zostaliśmy wybrani.

„W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.” (Łk 6, 12-16)

Sam Jezus wybrał nas na swoich uczniów, a ponadto niektórych zaprosił do bliższej współpracy.
Wybrał nas Bóg do zbawienia. Sam. Nie musieliśmy się starać o Jego głos, o Jego przychylność, o Jego względy. Zaprosił nas, przez Jezusa, do Jego chwały. On tak nas ukochał, że z miłości do nas Jezus zawisł na krzyżu, aby nas wyzwolić od wszelkiego zła, kłamstwa, zwątpienia.

I zawsze przy nas jest. Niezależnie od opcji politycznej.

Dorota

Tags: ,

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers