wychowanie i szacunek

April 13, 2016 5:00 am

Wychowywanie to trudne zadanie. Często skupiają naszą uwagę granice i ciągniemy jakiś protest song wobec życia bez wartości, które w mediach i środkach transportu, i galeriach handlowych i jeszcze gdzie tam. Czasem grozi jednak pułapka taka, że celem wychowania będzie sprawienie, by dzieci robiły zawsze i w każdych okolicznościach to, co my chcemy. Wówczas one znikają jako oddzielne osoby, które zasługują na szacunek.

Myślałam wczoraj na spacerze z Pawełkiem o takim zestawie pytań ratunkowych:

1. Czy oczekuję, że dziecko zrobi natychmiast to, co mu zlecam, i to tylko dlatego, że “tak” (bez wyjaśnienia, dlaczego)?

2. Czy odezwałabym/odezwałbym się do dorosłej osoby zaproszonej do domu tak, jak nieraz odzywam się do naszych dzieci, zaproszonych przez nas do naszego życia?

3. Czy potrafię przerwać Bardzo Ważną Pracę, gdy dziecko przychodzi do mnie z bardzo ważną sprawą?

4. Czy wracam do spraw określonych dla dzieci datą: “potem” w czasie, jaki dyktowałaby słowność?

5. Czy używam telefonu w obecności dzieci, prowadząc konwersację ustną lub pisemną z resztą świata, nie zauważając na to, że są obok?

6. Czy w małżeńskich kłótniach i sporach ocalam wrażliwość dzieci przed tym, co dla nich jest za trudne? (o tym szczególnie mówił ks. Rafał Chruśliński podczas ostatniej konferencji w czasie spotkania rodzin Ogniska Dolnośląskiego – TU)

Gdy wyobrazimy sobie siebie samych na miejscu naszych dzieci – o co byśmy poprosili nas, jako rodziców?

dobrych rozważań 🙂

m

 

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers