Xochimilco – Meksykańska Wenecja

December 20, 2013 9:33 am

W ramach zwiedzania miasta odwiedziłem jedną z dzielnic miasta Meksyk – Xochimilco (czyt. Soczimilko), znane z sieci kanałów, których jest blisko 170 km. Do transportu po tych kanałach służą łodzie, przypominające weneckie gondole, które tu noszą nazwę trajineras. Wszystkie barwne, ozdobione, o kobiecych imionach.  Gdy się płynie tymi kanałami, można także napotkać sztuczne wyspy (gdyby mi tego nie powiedziano, to bym nie miał świadomości, że są sztuczne) nazywane chinampas. Chinampas były pływającymi wyspami, które służyły uprawie rolnej w czasach Azteków. Do dziś pozostało tylko 5000 tych wysp, które dziś już nie pływają, bo zrosły się z dnem.

Wrażenie jest niesamowite. Po pierwsze ilość “gondoli” sięgająca w setki. Tu nie tylko przybywają turyści z daleka, ale bardzo chętnie mieszkańcy Meksyku. Gdy tylko ruszyliśmy w trasę (na początku można określić zakres usługi: jak długo, jak daleko, czy z posiłkiem, czy z muzyką graną przez Mariachi) co chwilę podpływała jakaś łódkę z propozycją kulinarną, muzyczną (takiej ilości  Mariachi nigdzie nie widziałem) czy fotograficzną. Tej ostatniej nie oparliśmy się. Wygląda to tak: my sobie płyniemy, przed nami łódka z fotografem, który przerzuca na naszą łódkę dwa sombrero i dwa “ponczo”, dla księdza z Matką Bożą oczywiście. Potem robi nam kilka zdjęć, osobno, parami i grupowe, by następnie pochylić się nad skrzynką, która stoi na środku łódki i za chwilę wyciąga stamtąd zdjęcie, które następnie trafia do ładnej oprawki i już w komplecie ze wszystkimi zdjęciami do nas. A do niego oczywiście opłata. 🙂 Wszystko na wodzie, żadnego prądu, drukarki, tylko zwykła odrapana skrzynka, ale pewnie z polaroidem 😉

IMG_1342Podobnie wygląda to z jedzeniem, które przygotowuje się na podpływającej do nas łódce (klasyczne tacos przygotowywane na poczekaniu, na gorącej kuchni, która też jest umieszczona na łódce), piciem, które płynie inną łódką, kwiatami, które też można kupić czy zespołem Mariachi, który płynie burta w burtę, śpiewając wszystkie klasyczne kawałki; repertuar oczywiście także można sobie wybrać.

IMG_1344

IMG_1349Po drodze mija nas “taksówka”, “bagażówka”, “roboty budowlane”, “śmieciarka” i mieszkańcy, na swoich zdecydowanie mniejszych łódkach. Oprócz lokalnego pływającego “biznesu” życie na chinampas toczy się normalnie: tam się bawią dzieci, tu plewienie ogródka, tam coś dobudowują do domu albo uprawiają kwiaty. IMG_1348Gdy mijamy się z innymi trajineras oczywiście wymieniamy się pozdrowieniami. Widok księdza wzbudza zawsze serdeczne reakcje, z prośbą o błogosławieństwo na czele. Ale było też serdeczne skandowanie, jakie znamy ze spotkań  z Ojcem świętym. Nasza trasa była godzinna.  Podobno w niedzielę jest tu taki ruch, że przepłynęlibyśmy z naszej trasy zaledwie jakąś część, ale nie o przepłynięte kilometry w Xochimilico chodzi, tylko o bycie razem, o wspólne świętowanie, o radość dzieloną z innymi. Meksykanie bowiem świętować potrafią.

z pamięcią o wszystkich, którzy teraz tak pilnie pracują, żeby za chwilę wspólnie świętować,

z życzeniem, żeby się poświętować udało

Padre J.

Tags:

Categorised in: Ks. Jarosław Szymczak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers