z pustego i Salomon

September 30, 2012 5:00 am

W małżeństwie jesteśmy często jak dwie puste stągwie, tęskniące za rzeczywistością bez pęknięć i plam. Dudnią w nas echem przykre słowa wypowiadane przez to drugie, często na dnie od dawna zalega żywa pamięć doświadczeń, które tak boleśnie nas zraniły, albo zwoje skarg i zażaleń – kiedy to drugie zawiodło, kiedy go nie było, kiedy z pustką własnego wnętrza zostaliśmy najbardziej sami.

Czasem jedna stągiew przygaduje drugiej, a często czeka, że ta druga znajdzie jakiś patent na pustkę. I tak stągwie mogą stać latami. Może znajdą w nich dom żaby, pająki czy jaszczurki, a stągwie będą kruszeć z pragnienia, aż się nie rozpadną ze starości.

Bez względu na to, ile to już czasu po naszym ślubie, czeka na nas najważniejszy Gość Weselny. Ten, co kazał stągwie napełnić czystą wodą, a potem wodę przemienił w najlepsze wino. I wszyscy się dziwili, gasząc swoje pragnienie.

Nie trzeba drukować zaproszenia. Usłyszy.

Małgosia

Tags: ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 148 other subscribers