zasłona

June 13, 2013 5:00 am

“Aż po dzień dzisiejszy, gdy czytają Mojżesza, zasłona spoczywa na ich sercach. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada.” (2 Kor 3,14)

Z własną słabością, zniecierpliwieniem, zniechęceniem, strachem się zmagam. Wśród ludzi nawet udaje mi się to zakamuflować, udawać, chować i uciekać.

Sama sobie też mówię, że nie ma problemu, nie ma powodu do rozpaczy, przesadzam.

A przecież te sprawy nazwane i te nienazwane mnie tylko uwierają.

Po co mi ta zasłona – się pytam i odpowiedzi nie znajduję.  I płaczę, bo boli, uwiera i przeszkadza, i wołam Pana.

A On napełnia mnie sobą, gdy wpatruję się w Jego oblicze. W Jego skromność, cichość, łagodność. I On rozjaśnia me serce i zapewnia, że “za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu.”

Dziękuję Ci, Jezu, za Twoją cierpliwość do mnie. 

Dorota

Tags:

Categorised in: Dorota

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 149 other subscribers